Panowie Thacker i Thackeray
obaj w szalupie namiętności
Pan Thacker we własnej wannie
u podnóża Notting Hill
Pan Thackeray na wzburzonym morzu
wokół przylądka Vanity Fair
Czytelnik "Konia i psa"
na spacer wyjdzie z wiernym psem
to takie oczywiste
że inne myśli się nie tłuką
a tymczasem Pan Thackeray
opłynie przylądek
i burzliwie pójdzie dalej
na niespokojny spacer z suką
Pan Thacker we własnej wannie
u podnóża Notting Hill
Pan Thackeray na wzburzonym morzu
wokół przylądka Vanity Fair
Czytelnik "Konia i psa"
na spacer wyjdzie z wiernym psem
to takie oczywiste
że inne myśli się nie tłuką
a tymczasem Pan Thackeray
opłynie przylądek
i burzliwie pójdzie dalej
na niespokojny spacer z suką

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Vanity fair
było pisane z damskiej perspektywyjest w tym coś uniwersalnego
dzięki upływowi tylu lat
Rozdymki
damy wszystkich panów
cienki uśmiech, półuśmiech
adresat do przepisania
uniwersalny stan wszechadresowania