BEZ POWROTU
BEZ POWROTU
Blaknie dzień za dniem
dzień po dniu
dokuczliwie dzień w dzień
zaglądając w oczy nadchodzącej nocy
nie bacząc na niedokończone sny
świat nas przeraża
serca zasklepia
w zły czas
ludzkim
złem
Odbiera rozumy iluzjami
skąpi szczęścia
przytłacza, dusi i parzy
w sztucznym plastikowym miąższu
aż zapominamy kochać i marzyć
tylko ból, cierpienie i strach
obłęd tandetnego gąszczu
na krawędzi piekła
bez powrotu
do Edenu
Gdzie okiem sięgniesz… wszędzie
dym, smog i mrok
techno orkiestra gra do końca
zza chmur nie widać Słońca
powiedz człowieku
bezrozumny
statysto
czemu?
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………………… T☀ruń - 11 stycznia '25
Blaknie dzień za dniem
dzień po dniu
dokuczliwie dzień w dzień
zaglądając w oczy nadchodzącej nocy
nie bacząc na niedokończone sny
świat nas przeraża
serca zasklepia
w zły czas
ludzkim
złem
Odbiera rozumy iluzjami
skąpi szczęścia
przytłacza, dusi i parzy
w sztucznym plastikowym miąższu
aż zapominamy kochać i marzyć
tylko ból, cierpienie i strach
obłęd tandetnego gąszczu
na krawędzi piekła
bez powrotu
do Edenu
Gdzie okiem sięgniesz… wszędzie
dym, smog i mrok
techno orkiestra gra do końca
zza chmur nie widać Słońca
powiedz człowieku
bezrozumny
statysto
czemu?
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………………… T☀ruń - 11 stycznia '25

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena