Apokalipsa

5.0/5 | 4


jesteś jakaś dziwna
mokre prześcieradło

Bóg nie będzie karmił ptaków
spojrzał czysto na rzeczywistość
serce przebite strzałą
krew na koszulce
wycieram
wylewa się z tętnic

księżyc zmęczony
wszystko mu zwisa
niebo usiane meteorami
kometa leniwa jej ogon

kryzys zawsze wśród biednych dzielnic
rząd upada razem z biurami podróży

drzwiami ktoś trzaśnie
nigdy nie po umieramy

płonie Notre Dame



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: