Dla mojej pierwszej miłości
teraz jestem sam
już nie wypatruję przez okno
Ciebie za rozmazanymi szybami
nie szukam tamtego adresu
w zakurzonym spisie telefonów
zgubiłem Cię razem z kartą SIM
patrzę na dwa ptaki jak mokną
skryte między nagimi gałęziami
coś pięknego doszło do kresu
i płacze łzami z katedralnych dzwonów
nie zapiszę więcej stron w pamiętniku
nie znam nawet prawdziwego imienia
nie zaznam delikatnego dotyku
jak rozplątać życia tę nić zawiłą
wyjdź do mnie z mroku zapomnienia
a ułożę Tobie najcudowniejszy rym
i oddam wszystko co w sercu mam
najprawdziwszą uleczoną przez czas
Miłość
już nie wypatruję przez okno
Ciebie za rozmazanymi szybami
nie szukam tamtego adresu
w zakurzonym spisie telefonów
zgubiłem Cię razem z kartą SIM
patrzę na dwa ptaki jak mokną
skryte między nagimi gałęziami
coś pięknego doszło do kresu
i płacze łzami z katedralnych dzwonów
nie zapiszę więcej stron w pamiętniku
nie znam nawet prawdziwego imienia
nie zaznam delikatnego dotyku
jak rozplątać życia tę nić zawiłą
wyjdź do mnie z mroku zapomnienia
a ułożę Tobie najcudowniejszy rym
i oddam wszystko co w sercu mam
najprawdziwszą uleczoną przez czas
Miłość

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Pan pisze
bardzo autentycznie. Czuje się pulsujące serce. To dobrze. To porusza.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena