KPIARZ
KPIARZ
Na chwilę nie odstępuje nas
wszechobecny ciągle
ambiwalentnie konsekwentny
z kątów paradoksów bezdomnych
przeludnionych klatek bez adresu
noc z dniem skłóca
czarnoksiężnik, mag bezwzględny
zimny, twardy
jak głaz
ponury kpiarz
gad obłąkany potwornie
Spuszczony z łańcucha
w ciągłej podróży
ku przerażeniu gwiazd
relatywizuje nimb względności
wszystkiego
drwi
z milionów pytań
ze smutku, pamięci, miłości
nawet z siebie samego
samemu sobie się sprzeniewierza
jakby nie wiedział dokąd zmierza
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… T☀ruń - 26 grudnia '24
Na chwilę nie odstępuje nas
wszechobecny ciągle
ambiwalentnie konsekwentny
z kątów paradoksów bezdomnych
przeludnionych klatek bez adresu
noc z dniem skłóca
czarnoksiężnik, mag bezwzględny
zimny, twardy
jak głaz
ponury kpiarz
gad obłąkany potwornie
Spuszczony z łańcucha
w ciągłej podróży
ku przerażeniu gwiazd
relatywizuje nimb względności
wszystkiego
drwi
z milionów pytań
ze smutku, pamięci, miłości
nawet z siebie samego
samemu sobie się sprzeniewierza
jakby nie wiedział dokąd zmierza
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… T☀ruń - 26 grudnia '24

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena