Pieśń I
stary ogród co życiem wczoraj tętnił
dziś żywot cierniem naznacza
czasem listkiem młodym twarzy dotknie
by za chwilkę pokrzywą chłostać
tajemnicą rodzi się co ranek
nocą wraz ze mną umiera
wiosną zapachem traw
ozdabiał każdy oddech ziemi
zmysły tonęły falą zieleni
latem grał kwiatów kolorami
garnitury skrzydeł motylich
napawały serce radością
jesienią płakał deszczem
pospołu z wiatrem za nieszczelnym oknem
czerwienią liści umierał po trosze
by zimą zamilknąć na wieki
tak jak my ludzie
i nasz świat kolorów
kotów
motyli i strachów
a czasem maleńkich muszek
zaplątanych w pajęczym trudzie
dziś żywot cierniem naznacza
czasem listkiem młodym twarzy dotknie
by za chwilkę pokrzywą chłostać
tajemnicą rodzi się co ranek
nocą wraz ze mną umiera
wiosną zapachem traw
ozdabiał każdy oddech ziemi
zmysły tonęły falą zieleni
latem grał kwiatów kolorami
garnitury skrzydeł motylich
napawały serce radością
jesienią płakał deszczem
pospołu z wiatrem za nieszczelnym oknem
czerwienią liści umierał po trosze
by zimą zamilknąć na wieki
tak jak my ludzie
i nasz świat kolorów
kotów
motyli i strachów
a czasem maleńkich muszek
zaplątanych w pajęczym trudzie

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena