POD NIEBA BŁĘKITEM

5.0/5 | 3


POD NIEBA BŁĘKITEM

Choć pozornie
nie dzieje się nic
prócz kilku krwawych horrorów
permanentnych wojen
skażonego płaczem śmiechu
w rajskim Ziemi psychiatryku
pod nieba błękitem
do którego czyjeś dzieci
wyłamały rygle drzwi
i ustawicznie podrabiają klucze

A oszroniony Księżyc
to coraz bardziej zatroskane
zagubione zwierzę kosmiczne
refleksyjnie i ze smutkiem
przygląda się
czemuś… co rzęzi w rzeźni
i słucha dramaturgii fatum
pustych dźwięków
spływu ostatnich ziaren
klepsydrzanego piachu

Wtedy… nawet poecie
niepoprawnemu optymiście
w przyczynowo skutkowym afekcie
pozbawionemu już złudzeń
w tej wyjątkowej chwili
współczującemu światu
u wrót prosektorium
na napisanie choćby kilku
wersów bez smutnej puenty
zabraknie czasu

⊰Ҝღ$⊱………………………………………… T☀ruń - 3O listopada '24



 
KOMENTARZE


Muszę przyznać...

Twoje wiersze rozkładają mnie na czynniki pierwsze. Nasuwa się tylko jedno pytanie. Kto mnie po tej pszaśnej lekturze poskłada do kupy? Jestem jak elementy puzzli. Ino paczaj co by żadnego elementu nie zbrakło

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: