Londyn

autor:  Przemek Trenk
5.0/5 | 2


wymieniłem się z cinkciarzem
co ogon miał czerwony
sprzedałem swój czas
za obcą walutę
po mocno zaniżonym kursie

zostały mi zdarte buty
które pokazały się na deptaku
nowymi dziurami
zelówką zdartą z prawej strony

zadziwiające prawda?
z prawej strony noszę obrączkę
na prawej dłoni
i palcu drugim od prawej

dlaczego nie po stronie serca
nosi się obrączkę?

może kiedyś się dowiem

mam w kieszeni bilet w jedną stronę
autobus jedzie w przeciwnym kierunku
zmienia pas z lewego na prawy

jadę wzdłuż Kensington Street
mijam budynki ciasno skrojone na miarę
kilka pubów gdzie serwują Queen Margott

autobus skręca w Downing Street
wprost pod urząd pracy
po zasiłek
szkoda że ostatni

jeszcze tylko podpis na liście
bezradności
beznadziejności losu emigranta

komunikator w autobusie
zamontowany z prawej strony
oznajmia że na wyspie trwają igrzyska
igrzyska pracy

właśnie wymieniają kadrę narodową

z okien Routemastera
widoki odmieniają się przez trzy czasy
i przypadki gdy myślę czy warto było

Big Ben oznajmia południe
czas na Earl Grey w papierowym kubku
nad Tamizą

Londyn
i wszystko po prawej stronie

dlaczego?

kiedyś się dowiem



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: