Born to be wild

autor:  Przemek Trenk
5.0/5 | 5


powietrze zdawało się być czyste
zaskakująco czyste
cisza przeszywała niczym ostry sztylet

nie mogłem się przyzwyczaić
do nowego siebie
do siebie z innego wymiaru
pozbawionego zmarszczek
zagnieceń i fałd

czas opuścił mnie gładko i bezboleśnie
niebo spadło pod nogi
na nagiej skórze czułem dotyk wiatru
byłem ptakiem którego nazwy
próżno szukać w encyklopedii



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: