Obywatel P.
Na Kowno!
krzyknął Piszczyk w trwodze
i brew marszcząc srodze
rytm próbował znaleźć w gronie
choć Kowno nie leżało
przy żadnej znanej mu drodze
krzyknął Piszczyk w trwodze
i brew marszcząc srodze
rytm próbował znaleźć w gronie
choć Kowno nie leżało
przy żadnej znanej mu drodze

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena