PRZETRWAJCIE TĘ NOC
PRZETRWAJCIE TĘ NOC
Zostaniesz z jego miłością
z bezdomną, bezbronną już sama ?
za kurtyną zaćmienia Księżyca
choć w sercu jątrząca blizna
w jego niezabliźniona rana
To jak ciężar głębokiej purpury
nieznośny dla serca poety
wiedz, że najtrudniej… najsmutniej
znieść tak bez jednego słowa
odejście kochanej kobiety
Przetrwaj z nim razem tę noc
okryj, otul gwiazdami
wytrwaj z nim wspólnie do rana
nie zostawiaj go z tą miłością
nie zostawiaj samego na wieki
i nie zostawaj… z nią sama
Rankiem pobiegnij do Słońca
po mchach, po trawach, po wodach
do krain, gdzie nie mrą motyle
z lawendowego sfruń wzgórza
i pod tęczą z nim usiądź na schodach
Wtedy może sens wiersza zrozumiesz
że najtrudniej, najsmutniej z popiołów
zmartwychwstać nadziei… niestety
wiem ciężko… gdyś owinięta w ból
wsłuchać się w tę noc niepokojów
w bicie serca poety
Julkowi G.
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… Bydgoszcz - 5 sierpnia '97
Zostaniesz z jego miłością
z bezdomną, bezbronną już sama ?
za kurtyną zaćmienia Księżyca
choć w sercu jątrząca blizna
w jego niezabliźniona rana
To jak ciężar głębokiej purpury
nieznośny dla serca poety
wiedz, że najtrudniej… najsmutniej
znieść tak bez jednego słowa
odejście kochanej kobiety
Przetrwaj z nim razem tę noc
okryj, otul gwiazdami
wytrwaj z nim wspólnie do rana
nie zostawiaj go z tą miłością
nie zostawiaj samego na wieki
i nie zostawaj… z nią sama
Rankiem pobiegnij do Słońca
po mchach, po trawach, po wodach
do krain, gdzie nie mrą motyle
z lawendowego sfruń wzgórza
i pod tęczą z nim usiądź na schodach
Wtedy może sens wiersza zrozumiesz
że najtrudniej, najsmutniej z popiołów
zmartwychwstać nadziei… niestety
wiem ciężko… gdyś owinięta w ból
wsłuchać się w tę noc niepokojów
w bicie serca poety
Julkowi G.
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… Bydgoszcz - 5 sierpnia '97

Moja ocena
Moja ocena