Obraz ciebie
myślę że nocą moje myśli wędrują
po nieboskłonie a dłonie szukają
twojego dotyku podążając teksturą
Drogi Mlecznej
palce rzeźbią milczące usta w koronie
niedośnionego snu
tworząc kontury pragnień kiełkujących
bezradnym zdziwieniem
nad ranem odbicie ciała w pościeli
a krew wciąż gorąca krąży
w korytarzach żył
nie przestając wymawiać twoje imię
nocą gdy zmęczone miasto śpi
a czarne koty układają pasjanse
czuję się zagubiony
ponieważ moje dłonie są ślepe
każda sekunda mojej w tobie bezsenności
jest obrazem do którego wciąż
szukam tytułu
po nieboskłonie a dłonie szukają
twojego dotyku podążając teksturą
Drogi Mlecznej
palce rzeźbią milczące usta w koronie
niedośnionego snu
tworząc kontury pragnień kiełkujących
bezradnym zdziwieniem
nad ranem odbicie ciała w pościeli
a krew wciąż gorąca krąży
w korytarzach żył
nie przestając wymawiać twoje imię
nocą gdy zmęczone miasto śpi
a czarne koty układają pasjanse
czuję się zagubiony
ponieważ moje dłonie są ślepe
każda sekunda mojej w tobie bezsenności
jest obrazem do którego wciąż
szukam tytułu

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena