***

autor:  Annyczka
5.0/5 | 6


Nie szukam sensów tam, gdzie ich nie ma.
Kilka miesięcy i będzie zima.
Niedługo po niej wiosna i przecież
Drzewa się znowu obsypią kwieciem.
A tam - patrz - wojna skończy się może.
Za jaką cenę? Serce się trwoży.
Tylko żyj, proszę, żyj! Bo bez ciebie
Jak swoje życie poskładam - nie wiem.
Życie ze śmiercią związane w jedno.
By to zrozumieć, by trafić w sedno,
Czas zrzucić maskę. To już skończone.
Zaś twarz zasłonić czarnym welonem.
Lecz ja się nie chcę czarno ubierać,
Ja nie chcę, żebyś odeszła teraz.
Jeszcze troszeczkę, proszę troszeczkę!
Wiosna nadejdzie już za chwileczkę.
Będę szczęśliwą. Tak obiecałam.
I że nie będę wcale płakała,
Lecz to silniejsze, niż ja. Nie mogę
Nie płakać, kiedy wyruszasz w drogę.
Tyś mi tak cenna. W sercu jaśniejesz,
A ja nie mogę prosić cię - nie jedź.
Życia to księgi. W tych księgach znaleźć
Można czy ktoś żył godnie, czy wcale.
Każdy wybiera w nich ścieżki własne...
Chyba tej nocy znowu nie zasnę.
Jak żyć bez ciebie? Nie chcę, nie mogę.
Tyś światłem, co mi wskazuje drogę,
Światłem, co pewność, otuchę tworzy,
Latarnią morską na moim morzu.
Nie szukam sensów tam, gdzie ich nie ma.
Żyj! Przyjdzie wiosna. Przeminie zima.
Anna Szpilewska
Tłumaczenie Michał Wodziński

Wiersz przetłumaczyli:


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: