Pożal się Boże
peryskop nadziei
wynurza się
może obmyje twe dłonie
kiedy smak starości
zakotwiczy w wiecznym porcie
a nawet jeśli będą tam dusze
szyte z innych baśni
niż pierworodne wersety
twego imienia
gotów będę sygnować swym
inicjałem
dwoistość naszych nagich ciał
pod okupacją pierścieni planet
mimo, iż dusza jedna
i przyodziana
w westchnienie
czy budujesz jeszcze
swą tratwę
na otwartej ranie
czy już zgromadziłeś
narzędzia?
niosą nas fale
na odległy ląd
wynurza się
może obmyje twe dłonie
kiedy smak starości
zakotwiczy w wiecznym porcie
a nawet jeśli będą tam dusze
szyte z innych baśni
niż pierworodne wersety
twego imienia
gotów będę sygnować swym
inicjałem
dwoistość naszych nagich ciał
pod okupacją pierścieni planet
mimo, iż dusza jedna
i przyodziana
w westchnienie
czy budujesz jeszcze
swą tratwę
na otwartej ranie
czy już zgromadziłeś
narzędzia?
niosą nas fale
na odległy ląd

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena