Życia cena
Postarzały się już moje marzenia
Srebrzystą nicią przeszył je krawiec czas
Deszcz łez wypłukał młodzieńcze marzenia
W głowie pozostał tylko bezgłośny wrzask
Żniwiarka śmierć hardo plony zebrała
Pozorny spokój dni życia zmąciła
W czarny tren duszę barwną przyodziała
Dawne dyskursy w monolog zmieniła
Umieram codziennie w potrzasku myśli
Samotność wśród ludzi srogo doskwiera
Czasami w życiu sen dobry się ziści
Ulotnych chwil zbyt wysoka jest cena
~Anka Sasanka
Srebrzystą nicią przeszył je krawiec czas
Deszcz łez wypłukał młodzieńcze marzenia
W głowie pozostał tylko bezgłośny wrzask
Żniwiarka śmierć hardo plony zebrała
Pozorny spokój dni życia zmąciła
W czarny tren duszę barwną przyodziała
Dawne dyskursy w monolog zmieniła
Umieram codziennie w potrzasku myśli
Samotność wśród ludzi srogo doskwiera
Czasami w życiu sen dobry się ziści
Ulotnych chwil zbyt wysoka jest cena
~Anka Sasanka

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena