Uczucia
Śniło mi się że wchodzę do kościoła
Takiego z lat dziecięcych
Wielki zimny niepojęty
Na środku kropielnica z wrzątkiem
I nieopodal wpatrzonym we mnie słoniątkiem
Wpadło do środka
Z wody wystawała tylko dziecięca trąbka
Gotowało się koło godziny
Nie czułam smutku
Szukałam liny
Bo wiedziałam jak je uratować
Zarzucić sznur
I ciągnąć
Aż urwie się głowa
Gotowało się koło godziny
Nie czułam smutku
Szukałam liny
Takiego z lat dziecięcych
Wielki zimny niepojęty
Na środku kropielnica z wrzątkiem
I nieopodal wpatrzonym we mnie słoniątkiem
Wpadło do środka
Z wody wystawała tylko dziecięca trąbka
Gotowało się koło godziny
Nie czułam smutku
Szukałam liny
Bo wiedziałam jak je uratować
Zarzucić sznur
I ciągnąć
Aż urwie się głowa
Gotowało się koło godziny
Nie czułam smutku
Szukałam liny

airam
moze to dziwnie zabrzmi, ale dokladnie to samo czuje czytajac go wrecz jakby byl czyjs...Moja ocena
przejmujące nie można czytać tego wiersza obojętnie , nie można obojętnie przejść ....Moja ocena