Obyczaje

0.0/5 | 0


trzymają się nasze ręce
trzymają się mocno balustrady życia
schodzimy stopień po stopniu
z nadanym stopniem
naukowym lub też tępoty

stopniując skalę marzeń
stop przemocy słownej
stop przemocy fizycznej
stop przemocy myśli

czysta gradacja napięcia
w umyśle z waty cukrowej
przy tobie się roztapiam
przy tobie się zespalam
przy tobie jestem normatywny
i żądam tysiąca i stu jednej nocy

lecz jeśli przyjdzie mi
przekroczyć rejestr
przenieść się w inny wymiar
ni to duchowy, ni to cielesny
niech będzie płynność
na jawie i w mirażu

i dar radości z najwyższego
stopnia podium
w rozpiętości regestru głosu
nie z tego świata
taki mamy wymóg
dążyć i dążyć
w końcu dobijać gdzieś, kiedyś

w przeddzień, dzisiaj i w perspektywie
przejdźmy dziś przez ulicę
Kamienne schodki starym miastem
by wejść w nowy rozdział
bez puenty i kropki

a za to z pulsem i oddechem
coraz cięższym
dla zdrowia dobrze jest
czasami mieć odchył
od normy
stworzonej przez człowieka
dla człowieka



 
KOMENTARZE