A jego numer....

autor:  Alina Gołecka
5.0/5 | 8


Odkąd się człowiek z internetem zbratał,
a to nie wieczność, tylko parę dekad,
zda się, że net był od początku świata -
tyle pozmieniał w istnieniu człowieka.

W słońcu poranka, czy w ciemności nocy,
jedząc śniadanie, czy spać kładąc dzieci -
trzymasz ją w ręku - jakby źródło mocy,
komórkę, która jasnym światłem świeci.

Wkrótce zapewne ktoś wymyśli sposób,
żebyś nie musiał się z siecią rozstawać
Będzie, zobaczysz, wiele chętnych osób,
by mieć internet wszyty w dłoni stawach....

Czasem się człowiek zapędzi, napisze
lub powie więcej niż mówić powinien -
sieć zapamięta nawet twoją ciszę -
echem po świecie mknie już słowo - winien!


Dziwne się dzieją rzeczy w mej ojczyźnie,
Różni do rządów kraju doszli zbóje,
Gdy im do sieci coś nie tak się wśliźnie,
jeden algorytm się zwykle stosuje:

przesławny sposób na wszelkie afery -
a jego numer - błąd 404.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: