Głosy Sny

5.0/5 | 8


nigdy nie będę Hiroszimą ani Nagasaki
nie stanę się wieńcem nuklearnym
ani świętym Popiołem niewinnych
choć wciąż rodzą się we mnie
te umarłe głosy kobiet i dzieci
o świcie spadają martwe słońca
zimne ptaki
a z popiołu odlatują blade rączki
na skrzydłach kalekiego wiatru

dlaczego noszę w sobie grzech niepopełniony
ten wieczny cień hańby
i dlaczego we śnie rośnie zagłada Hiroszimy
i słychać morza krzyk rozdzierający
skoro to nie mój sen
ani nie moja epoka
a jednak z każdej strony
krwawi horyzont Czarnobyla
wyje i kurczy się Ziemia
przestrzeń soczysta marznie
mędzy cieniami suchych łodyg

nigdy nie byłam Hiroszimą
ani Nagasaki -
dlaczego więc słyszę wciąż te głosy - sny
jak dzwon martwego powietrza
jak pusty dźwięk Viwaldiego


1998 kraków



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Bo wrażliwi tak mają. Wrażliwość to choroba nieuleczalna.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: