złote zasady
zastyga w nas perfekcja do sfrustrowanych odbić
jeśliby określić normę, to wstyd wykracza poza
konanie w rymie do każdej miłości, a chciałbyś
mieć mgłę za sojusznika, albo nauczyć się doprawdy
wszystko rzucać; to nic być uczniem najtępszym
w szkole świata, każdy wrósł w jakąś epokę –
pomiędzy lustrami rozgrywa się wojna o odbicie
więźnia, tylko ryczałt za wiarę pobierany od ofensywy cieni
jeśliby określić normę, to wstyd wykracza poza
konanie w rymie do każdej miłości, a chciałbyś
mieć mgłę za sojusznika, albo nauczyć się doprawdy
wszystko rzucać; to nic być uczniem najtępszym
w szkole świata, każdy wrósł w jakąś epokę –
pomiędzy lustrami rozgrywa się wojna o odbicie
więźnia, tylko ryczałt za wiarę pobierany od ofensywy cieni

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena