CZYŚMY… PAR EXCELLANCE

5.0/5 | 6


CZYŚMY… PAR EXCELLANCE

Czyśmy tylko…

W beżach złociejących jesieni
pokus nieodpartych wiosennymi duszami
par excellence… nie androidami ?
też nie niebieskimi bez skaz aniołami ?
plączącymi cienie jak pszczoły miodne
w plastry narodzin wyściełane miodami

Czyśmy tylko…

Tu i teraz… zatartymi czasem freskami
w labiryntach słów zaklętych w rymach refrenów
źrenicami meteorów w ludzkich ciałach
z rytmem serca między jaźni przystankami
podróży w czasie… genialnych genów
w dziejach kosmosu astropowiernikami

Czyśmy tylko…

Wyrzutami sumień poetów… aktorów
na gościnnych występach istnienia
w objazdowym teatrze bez suflera
gdzie scena zimna i twarda z kamienia
w zakamarkach umysłów nazbyt dla nas mała
a dobra na kaprysy pobożnych mentorów

Czyśmy tylko…

Tragikomedii marne grając przedstawienia
w których duszno nam czasami
świadomi niekiedy ich trwania
częściej jak dzieci… poeci nieświadomi
kartką w kalendarzu swojej ułomności
i nieuchronności… przemijania

Czyśmy…

Nie chwilami… tylko…?

⊰Ҝற$⊱……………………………………………………… Santorini - 13 września 'O8



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: