A więc wojna
A więc wojna z tymi skurwysynami
Tak jest Panie pułkowniku
Świt jest mądrzejszy od zmierzchu
Więc dlaczego w samo południe
W centrum serca
Na wale
W okolicach rzeki aorty
Na piersi order Orła Białego
W kieszeni dwie zapałki
I poczet świętych
Niech uzbroję pocisk cierpliwości
Niech odpalę rakiety śnieżne ziemia-powietrze
Niechaj słucha odpływ przypływu
I jeszcze salut do słońca by nie zaszło nigdy
W rękach pewności słowa przysięgi
Państwu i Kobiecie
Strategiczne plany obiegły z ziemią wokół słońce
Wybuch wahania
Ono rządzi światem
Tak jest Panie pułkowniku
Świt jest mądrzejszy od zmierzchu
Więc dlaczego w samo południe
W centrum serca
Na wale
W okolicach rzeki aorty
Na piersi order Orła Białego
W kieszeni dwie zapałki
I poczet świętych
Niech uzbroję pocisk cierpliwości
Niech odpalę rakiety śnieżne ziemia-powietrze
Niechaj słucha odpływ przypływu
I jeszcze salut do słońca by nie zaszło nigdy
W rękach pewności słowa przysięgi
Państwu i Kobiecie
Strategiczne plany obiegły z ziemią wokół słońce
Wybuch wahania
Ono rządzi światem

Moja ocena
na czasie
to dzieje się naprawdęMoja ocena
Moja ocena
Moja ocena