Jutro

5.0/5 | 4


Spowiadałem się słońcu
lecz zaszło

Nasze ciała zespolone w kwintesencji
burzy i naporu

Spowiadałem się księżycowi
lecz srebro jegomość próbą wysoką
chciałby odstąpić swą ciemną stronę
mruga do mnie pół żartem pół serio
dyryguje wodą nabraną w usta

Ty jesteś zero bezwzględne
Ja jestem Miljon

Teraz odpoczywam w gwiezdnym pyle
czysty zdrajca pożądania ciepłej atmosfery
to jedyna sprawiedliwość wśród
dążeń do Jutra

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: