KU INNEMU SŁOŃCU
KU INNEMU SŁOŃCU
Tuż po wschodzie Księżyca
łańcuchy zostawiam na Ziemi
by do czterech światów
z pytaniami bez odpowiedzi
przez jeszcze różowe obłoki
omijając chmur purpury
nieme mdłe mgły
mknąć wiatrem czasu niesiony
jakby we mnie
mnie nie było
Rozpościeram marzeń ramiona
i szybuję szlakiem błękitnym
mijam burz nieanielskie chóry
na milczącym niebie
galaktyczny przekraczam Rubikon
jarzący gwiazd klejnotami
i dalej ku nieskończoności
ku innemu słońcu
może słońc miriadom
gdzie rodzą się światy
⊰Ҝற$⊱………………………………………… Ostrów Wlkp. - 2 kwietnia '24
Tuż po wschodzie Księżyca
łańcuchy zostawiam na Ziemi
by do czterech światów
z pytaniami bez odpowiedzi
przez jeszcze różowe obłoki
omijając chmur purpury
nieme mdłe mgły
mknąć wiatrem czasu niesiony
jakby we mnie
mnie nie było
Rozpościeram marzeń ramiona
i szybuję szlakiem błękitnym
mijam burz nieanielskie chóry
na milczącym niebie
galaktyczny przekraczam Rubikon
jarzący gwiazd klejnotami
i dalej ku nieskończoności
ku innemu słońcu
może słońc miriadom
gdzie rodzą się światy
⊰Ҝற$⊱………………………………………… Ostrów Wlkp. - 2 kwietnia '24

Moja ocena