oszustka

5.0/5 | 8


oszustka

już tyle razy mnie oszukałaś
krople nadziei wlewałaś w serce
zostawionego na poniewierce
dyskretnym łukiem mnie omijałaś

kusiłaś wdziękiem dźwiękiem wabiłaś
zapachem wiodłaś w nieznane strony
i wciąż czekałem rozochocony
by poczuć w brzuchu afekt motyla

wmawiałem sobie że dasz mi szansę
aby coś zmienić odkryć i zdobyć
aby zagłuszyć mej duszy skowyt
otrzymać szczęścia maleńką transzę

a ty nieczuła na zatracenie
wiodłaś mnie tylko w pobliże raju
twarz mi muskałaś w kwiecistym maju
ciepłego wiatru drwiącym westchnieniem

i wciąż patrzyłaś na swą ofiarę
ryjącą znaki na życia piasku
skomlące ciało w ostrzu potrzasku
znoszące cicho bez zbrodni karę

zaledwie chwilka za ledwie kilka
tęsknot rzuconych w przestrzeń o świcie
rozdarty żartem cień na suficie
a za nim pustka w marzeń opiłkach

z nieczułym okiem kamiennym sercem
upiornie zdolna grałaś niemocą
rzucałaś skrawki wiary pod pociąg
by ją przemielić w ciemne kobierce

pamiętam wiele choć nie pamiętać
byłoby łatwiej czego nie dałaś
już tyle razy mnie oszukałaś
podstępna wiosno wiosno przeklęta

PW
24.03.2024

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

piękne
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: