Środek wyrazu

5.0/5 | 3


Już się nie obudzi teraz, to już archaizm
żyranta spadają z echem
niczym Ikar nad domem matki ziemi, której imię onomatopeja
przeniosłem wyraz nad mostem zdziwienia
podźwignąłem spełnienie

elipsa to śmierć
powtórzenie to życie
antyteza biegła w dojrzałości

przerzuca środek ciężkości na zabór szczęścia
w doli krzew, który nie goreje, a stygnie litotą

utratą – odnajdywanie absolutu
w reducie mienia poety
tulisz gwiazdy do posagu teścia oksymoronu
jego rymy wypadają z waliz skrępowanych
stroną bierną twej przyszłej żony anafory

moja eufonia odciska w śniegu jak pleonazmem kolejne stopy i zestroje akcentowe

ironia mi koronnym świadkiem
a przerzutnia znów zmienia me światy
na mniej i bardziej mityczne



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: