Narcyz i dzban
biały narcyz rozgościł się
w starym dzbanie
Zdusił mieczyki i tulipany
naleganiem na wąchanie
narcystycznej aury
na każde spotkanie
Gdy zwiędły zduszone
narcyza wonią
zastukał do dzbana
pytając czy widzi,
że zwiędłe kwiaty już
wiszą, nie stoją,
że źle wyglądają
w swej pośmiertnej ciszy
i dlaczego dzban ciągle milczy
gdy narcyza słyszy?
A dzban mrugnął
nakrapianym okiem
i uśmiechnął się na zarzut
że narcyza nie słucha
bo dzban, nawet pusty,
to jednak wie,
że w trosce o stół
narcyzy się wstawia
do dzbana bez ucha
w starym dzbanie
Zdusił mieczyki i tulipany
naleganiem na wąchanie
narcystycznej aury
na każde spotkanie
Gdy zwiędły zduszone
narcyza wonią
zastukał do dzbana
pytając czy widzi,
że zwiędłe kwiaty już
wiszą, nie stoją,
że źle wyglądają
w swej pośmiertnej ciszy
i dlaczego dzban ciągle milczy
gdy narcyza słyszy?
A dzban mrugnął
nakrapianym okiem
i uśmiechnął się na zarzut
że narcyza nie słucha
bo dzban, nawet pusty,
to jednak wie,
że w trosce o stół
narcyzy się wstawia
do dzbana bez ucha

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena