diament

5.0/5 | 4


na łąkach diamenty pojawiają się rankiem
biegnę strącam rosę z traw tęczową barwę

w strumyku tańczy woda po kamieniach
ucieka jakoś jej spieszno
dokąd biegnie tak prędko

wszystko czego pragnę cieszy mnie wokoło
tylko nie mów że wpadniesz wymalowana wiosną


świeży powiew wiatru schodzi z gór
słońce na szczycie trzęsie czereśnią
owocem spada nie wiadomo gdzie

w dłoni diamenty
na ustach kilka słów
uśmiechasz się do złotych gwiazd

zamiast szczęścia mnie masz
diament w ciepłej dłoni sercem pod swetrem



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: