koniec

autor:  Michał Makowski
5.0/5 | 8


wychodzę z domu otwarty
na życie niczym okno
i nagle widzę że

już po koncercie na czterech trębaczy
i po pokazie ogni prawdziwych
na jasnym od anielskich skrzydeł niebie

michała nie ma z obusiecznym mieczem
zredukowali mu etat – od wczoraj na bezrobociu
nie zobaczyłem kotłów diabelsko gorących

gdzie są topione w smole sny
ciała wychodzące z grobów jak z kina
po nudnym seansie
gdzie pasący się na betonie
baranek co nie był czarną owcą

zabrakło gwiazd spadających ludziom na głowy
tak jak jabłka z drzew

MATKO
CO ZA WSTYD

przespałem swój
koniec świata



 
KOMENTARZE


Moja ocena

początek
też można
przespać ;]
Moja ocena:  

@emila sierpnia

nawiązanie do netetykiety - krzyk. :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

.

Dobre, zastanawia mnie tylko, w jakim celu autor użył liter drukowanych? Nie było tam akurat czego podkreślać. Pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Zwyczajna

Następny do?

Moja ocena

Moja ocena:  

Będzie...

...następny ;)
Moja ocena: