W ciszy czekam na...
uchyliłem drzwi
po cichutku
wysublimowany smak ciszy
unosi się w powietrzu
rozpływa się w ustach
mogę jej powiedzieć
wszystko co jeszcze będzie
spacer do wnętrza
otchłań bez dna
poznałem twoje imię
a teraz płynę w siebie
dotykam nagich skał
już nie pozwolę im
zamienić się w lawę
dostałem od losu
oczy
teraz mam ich ośmioro
dziwne uczucie czekać
aż wypełnią się morzem
słonych kropel
po cichutku
wysublimowany smak ciszy
unosi się w powietrzu
rozpływa się w ustach
mogę jej powiedzieć
wszystko co jeszcze będzie
spacer do wnętrza
otchłań bez dna
poznałem twoje imię
a teraz płynę w siebie
dotykam nagich skał
już nie pozwolę im
zamienić się w lawę
dostałem od losu
oczy
teraz mam ich ośmioro
dziwne uczucie czekać
aż wypełnią się morzem
słonych kropel

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena