Wierszostrada

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 4


Kiedy dzień tleje juwenalia nocy,
gwiazd fotonami kolportują oddech.
Myśl niezbyt senna dyskurs z weną toczy,
by wiersz napisać, a w nim liter szereg.

Akcentem wiosny jesiennego nieba
natchnionym chwilom robią kosmetykę
palestrą wersów, które ból rozdziera,
gdy wiatr zapełnia kartki pięknolice.

W takiej scenerii rodzi się poezja,
która binduje pióro z ręką mistrza,
a moc tworzenia, coraz bardziej śmielsza,
nie stawia kropki – przekaz uzewnętrznia.

Kasia Dominik



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: