Gdybym tylko…

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 7


Gdybym tylko mogła zatrzymać czas w miejscu,
złamać pieczęć losu, bieg rzeki zawrócić,
zmieniłabym wszystko, zniewalając w końcu
ból skostniałych dłoni i spojrzenia ludzi.

Odcięłabym dopływ słowom nazbyt trwożnym,
które zatruwają pozytywną aurę.
Myśli jeszcze ufne, na półmetku wiosny,
zasiałabym w sercu, aby rosły w górę.

Z duszy bym wyrwała dotyk, który rani,
z oczu usunęła tęsknotę za domem,
by móc wreszcie uciec z cierpienia otchłani
i ponownie poczuć zapach bzu wieczorem.

Gdyby tylko mogła? Jednak życie często
pisze scenariusze, obsadzając role
według planu nieba, zamieniając w złoto
koronę cierniową, która w czoło kole.

Wątpliwości wiele, pytań jeszcze więcej,
mogłabym tam gdybać do białego rana.
Za piętnaście trzecia, księżyc świeci jeszcze –
dziękuję Ci Boże za wszelkie doznania.

Kasia Dominik

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: