Gaz do dechy

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 3


Pędzę autostradą
zjazdu nie ma
życie leci jak oczko w rajstopach
kiedyś uważałam że
dorosłam do bycia dzieckiem
przeliczyłam się o kilka lat

Robię tuning myśli
cofam przebieg licznika
próbuję zmyć błoto czasu
lecz i to po próżnicy

Nie zatrzymam dni
nocy ani chwil
Wciskam hamulec
bez linki lecz
przed oczami widzę mur
gruzy marzeń i znicz

Tu gdzie jestem
nikt nie nosi zegarków

Kasia Dominik

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: