POMROK

4.8/5 | 6


Uwięziona w czterech ścianach własnych myśli
Pod powiekami nocy
Obdzieram warstwy z twarzy

Docieram do ukrytych
Własnych przekonań
Gdzie zaciśnięte zęby zabraniają
Uwolnić oddech

Ciemnym spojrzeniem łapię głębię
Zbolałego ciała
Z pola zrozumienia nie ma we mnie zła
Złość zamienia się w ból
Niewykrzyczanych zdarzeń
Opuszczenia

Już nie noszę maski całego świata



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: