w pokoju
marzeń wszystkie bańki prysły
i gdzie ich szukać nie wiadomo
minę nasz wawel ma nietęgą
- zamurowany słucha kołysania drzew
gdy świateł tyle wokół
odbija się od łez okiennych
gdy tyle mgieł topi smutki
w niedopitej wisły filiżance
krzyk ulic ginący zamienia się w śpiew
nocy kąpiącej się pod latarniami
cóż wtedy dotyk robi z nami
on źrenice rozszerza do granic
do obłędu doprowadza błędnik
ciała jak biegun do bieguna zbliża
i wtedy
pełnią jest pustka
pustką pełnia
bo w nas się obietnica raju
w zupełności dopełnia
i gdzie ich szukać nie wiadomo
minę nasz wawel ma nietęgą
- zamurowany słucha kołysania drzew
gdy świateł tyle wokół
odbija się od łez okiennych
gdy tyle mgieł topi smutki
w niedopitej wisły filiżance
krzyk ulic ginący zamienia się w śpiew
nocy kąpiącej się pod latarniami
cóż wtedy dotyk robi z nami
on źrenice rozszerza do granic
do obłędu doprowadza błędnik
ciała jak biegun do bieguna zbliża
i wtedy
pełnią jest pustka
pustką pełnia
bo w nas się obietnica raju
w zupełności dopełnia

Moja ocena
za niedopitą wisłęwypiję szklankę ;)
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@wiatr-w-oczy
Dosłownie 10 minut piechotą i widzimy się f2f. ;)Moja ocena
i tego widoku na Wawel Ci zazdroszczę..:)