SENNE PEJZAŻE
Lżejsza opadam na ziemię
Czerwienią i złotem
Przyschniętymi wspomnieniami
Między listowiem a krokiem
Układam kalinowe korale
Wiatr gałęzie kołysze
Listopadowe motyle
Zamieniają się w cisze
Poranną rosą napoję
Ostatnie tchnienie migocze
Ogarkiem serce rozgrzeję
Jesień zaplata warkocze
Przysiądę chwilą przy grobach
Jak przy pustym stole
Albumy życia przerzucę
W chmurach szklane żyrandole
Napisz mi listy na wietrze
Gdy włosy muskają źrenice
Atłasowymi rzęsami
Przybliżę nieba granice
Gęsim skrzydłem poprowadź
Nieodkrytymi drogami
Srebrnym smyczkiem z traw poruszę
W obłokach nad górami
W górskich dolinach w potokach
Kamieniami gram w kości
Powieki mchem przykryję
Gdy tęsknota zagości
Łzy zasypię gwiazdami
Palcami ziemię przeniknę
Krew w nicość zamienię
Nim na dobre tu zniknę
Nieznanymi drogami
Zabłąkani dryfujemy
Po niebiańskich morzach
W niewidzialnej przestrzeni
Autor Sylwia Lech-Pokrywka ( Syla)
Czerwienią i złotem
Przyschniętymi wspomnieniami
Między listowiem a krokiem
Układam kalinowe korale
Wiatr gałęzie kołysze
Listopadowe motyle
Zamieniają się w cisze
Poranną rosą napoję
Ostatnie tchnienie migocze
Ogarkiem serce rozgrzeję
Jesień zaplata warkocze
Przysiądę chwilą przy grobach
Jak przy pustym stole
Albumy życia przerzucę
W chmurach szklane żyrandole
Napisz mi listy na wietrze
Gdy włosy muskają źrenice
Atłasowymi rzęsami
Przybliżę nieba granice
Gęsim skrzydłem poprowadź
Nieodkrytymi drogami
Srebrnym smyczkiem z traw poruszę
W obłokach nad górami
W górskich dolinach w potokach
Kamieniami gram w kości
Powieki mchem przykryję
Gdy tęsknota zagości
Łzy zasypię gwiazdami
Palcami ziemię przeniknę
Krew w nicość zamienię
Nim na dobre tu zniknę
Nieznanymi drogami
Zabłąkani dryfujemy
Po niebiańskich morzach
W niewidzialnej przestrzeni
Autor Sylwia Lech-Pokrywka ( Syla)

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena