dożynki

autor:  Czarek Płatak
5.0/5 | 4


zbliża się rzężeniem gitar
w miodowych refleksach
strun. nie ma nic na celu,
wybieganie z zasiedzenia -

nim ogarną cienie smutne
w przeżuwaniu liści niczym
pogrzeb brnący po czubki
głów w deszczu, po kolana

w nagrobkach. panowanie
pikseli o odcieniach czerwieni,
rdzą równoleżników skapujące
w żyły. może poza morzem,

morze ma to flow. może poza
formą oswajania bytu z fakturą
niebytu jak zeszkielecenie
oswoiłaś się już? pani soki

wyczuwa jak plujka padlinę,
pani się przysiądzie, rusza
mi się ząb. mam kieszenie pełne
kawałków na takie okazje

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: