Ramiona westchnień
winowajcy zamknięci w pełni
rustykalni wędrowcy syci jutrem
kuratorzy strachu dla zwykłych ludzi
kulturyści marży snów
urodzeni jutro
mam kantynę w swym sercu
mam baldachim w swym umyśle
mam horyzonty żeglarskie w swych oczach
mam dłonie głośne dotyku ciebie
mam usta spragnione pieszczot
i wieczne głodne ciało pożądania
tylko z Tobą, tylko dla Ciebie, tylko o Tobie
mogę mówić w domu mego spokoju
w ten sposób
zjedzmy razem pajdę chleba
co nie było nasze - przeżyjemy
niech wiele wody w rzece upłynie
niech słońce dociera do nas zawsze
abym zyskał wieczne szczęście
gdyż wieczne pióro już mam
w twych westchnień ramionach
rustykalni wędrowcy syci jutrem
kuratorzy strachu dla zwykłych ludzi
kulturyści marży snów
urodzeni jutro
mam kantynę w swym sercu
mam baldachim w swym umyśle
mam horyzonty żeglarskie w swych oczach
mam dłonie głośne dotyku ciebie
mam usta spragnione pieszczot
i wieczne głodne ciało pożądania
tylko z Tobą, tylko dla Ciebie, tylko o Tobie
mogę mówić w domu mego spokoju
w ten sposób
zjedzmy razem pajdę chleba
co nie było nasze - przeżyjemy
niech wiele wody w rzece upłynie
niech słońce dociera do nas zawsze
abym zyskał wieczne szczęście
gdyż wieczne pióro już mam
w twych westchnień ramionach

Moja ocena
Moja ocena