Bizancjum

autor:  Przemek Trenk
5.0/5 | 5


a zatem dokąd dzisiaj umrzemy
skoro cmentarze zabite dechami?
tak ślicznie wyglądasz w tej krynolinie
gdy wchodzisz w głąb kamienia

unicestwia mnie życie praktyczne
a przecież do jesieni jeszcze doba
uliczni sprzedawcy zbawienia
grają w zielone

"więc jeszcze w zielone gramy?" *

na kogo postawić ostatni grosz?
skoro ich imion nie można wycedzić
nawet przez zęby i usta spierzchnięte

dlatego tkasz czaszki
na końcach moich palców
a twoje roztargnienie
jest mi tawerną

na wybrzeżu Bizancjum

a zatem dokąd dzisiaj umrzemy?
skoro nie ma komu zagrać
wyburzyli kościół i postawili Mount Everest
a pod nim ci co przede mną

w pestce oka
wyschnięta cyganka
wróży mi w strumieniach żył
więc jeszcze nie dzisiaj

tak pięknie wyglądasz w tej krynolinie
gdy zamykasz oczy martwym bogom
niedosyt tej chwili
zna tylko źródło z którego piję

a jeszcze wczoraj
"śpiewaj ogrody"* na czubkach wież
papierowych świątyń i ciszy
piaskowych posągów

a zatem dokąd dzisiaj umrzemy?
skoro kościste dłonie mnichów
przemycają światłość naszych dusz
ulicznym handlarzom tanich sensacji

patrzcie!
a jeszcze wczoraj trzymał dzban
na wino i krew
jeszcze wczoraj

a dzisiaj nie ma dokąd umrzeć


*Piosenka Wojciecha Młynarskiego pod tym samym tytułem

*Książka Pawła Huelle pod tym samym tytułem



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

.....

!!!!!!!

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: