Republika wiązów
Oprawcy z semantycznych rubieży
wodzireje dychotomii snów
Erynie z tafli jeziora odkochania głóg
sekularyzowani puryści oddechu
zbieram dla was iskry bożego igrzyska
siadam w przedziale dla niemej synkopy rajchu
Wolę w godzinie otrzęsiny z Tobą
na zegarze czerni haskiego Trybunału
Odeszłaś ode mnie mgło - czeremcho żeglugi
teraz witam serpentyny czuwania nad Niewyrażalnym
Teraz rzuciłaś wstęgę ze swych źrenic
w me czyste myśli, rzęsiste
W muszli poczekania zator monsunu
jedziemy karocą przy świetle księżyca muz
patrzy na nas dostatek nocy
Serum Prawdy zbudowałem z westchnienia,
które uratuje republikę wiązów krwi
wodzireje dychotomii snów
Erynie z tafli jeziora odkochania głóg
sekularyzowani puryści oddechu
zbieram dla was iskry bożego igrzyska
siadam w przedziale dla niemej synkopy rajchu
Wolę w godzinie otrzęsiny z Tobą
na zegarze czerni haskiego Trybunału
Odeszłaś ode mnie mgło - czeremcho żeglugi
teraz witam serpentyny czuwania nad Niewyrażalnym
Teraz rzuciłaś wstęgę ze swych źrenic
w me czyste myśli, rzęsiste
W muszli poczekania zator monsunu
jedziemy karocą przy świetle księżyca muz
patrzy na nas dostatek nocy
Serum Prawdy zbudowałem z westchnienia,
które uratuje republikę wiązów krwi

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena