Anons

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 4


Przy kubku kakao
czytam wydrukowane imię
na jutrzejszym nekrologu:
Zrodzona z i dla
potrzeby ciepłych uczuć
zapadła się w sobie.

Zwykle najdłużej jest najkrócej
pomyślałam, więc
krechą półtorej tego co zwykle,
chybił trafił
podwielokrotność
wyszarpałam nocy dzień.

Umarliśmy oboje
– tylko mnie pochowano.

Kasia Dominik



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: