Skądinąd za krótko

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 1


Ilekroć spojrzę w stronę księżyca,
który marzenia przemyca,
będzie rozświetlał to co nadmienię –
w mroczności – słońca promieniem.

Młodzieńcze lata dawno przebrzmiałe,
kiedy wrócicie na stałe,
przywróćcie chwile wiosną pachnące,
wspominając noc na łące

Onegdaj byłam i nadal jestem,
tą której łzy tną powietrze.
Pragnę znów poczuć zielone szczęście,
tłumić smutki jak najczęściej.

Noce ukrywam w pełni westchnieniu,
w wierszu spłodzonym po kryjomu.
A gdy zasypiam, biegnę przed siebie,
aby odnaleźć ukojenie.

Dlaczego chwile, te niepoznane,
życie cierpieniem uwieńczone,
napiętnowały płaczem matki?
Czemu mój żywot był krótki?

Kasia Dominik



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena: