Nike

autor:  jakub mistral
5.0/5 | 18


Rzeźbisz moją duszę
magią słów.
Polerujesz do połysku
marzenia.
Kamień mojego serca
kruszy się.
W proporcjach wzruszeń i pragnień
zachwycasz
antyczną doskonałością.

Stoję przed tobą naga.

Jednym nieopatrznym gestem
odrąbujesz skrzydła.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

* * * * *
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

nieopatrzność bywa szkodliwa;)
wybitny wiersz:)
Moja ocena:  

Moja ocena

gesty, słowa wypowiedziane i nie wypowiedziane. Mają moc ranienia i leczenia. Przy czym leczenie jest zwykle trudniejsze.
Moja ocena:  

Moja ocena

mistrzostwo!!!
Moja ocena:  

Moja ocena

mistrzowskie cięcie
ostatniego wersu
gdzie bóstwa rąbią
pióra lecą ;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

... mnie też puenta wiersza zaskoczyła, nie ma jak kontrasty
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Fantastyczna i zaskakująca puenta.
Moja ocena:  

Moja ocena

piękne...
Moja ocena: