Otom ja
Jestem tą, która cierpienia zaznała.
Niczyje męki nie są mi tak bliskie,
jak ból istnienia – dlań jestem za mała.
Udręki wszystkie.
Jakże brakuje ludzkiego współczucia
i zrozumienia. Prawda grzęźnie w błocie.
Gdzie wyrozumiałość dla marnego życia?
Czy wróci jeszcze?
A jeśli nigdy dzień ten nie nastanie,
czy wytrwam w sobie i pokonam słabość?
Ciągle zadaję bezgłośne pytanie…
Noc we mnie gości.
Być może kiedyś na snów pograniczu
myśli wątpliwe doznają otuchy,
a ja odnajdę w człowieka obliczu
ułomki skruchy.
Kasia Dominik
Niczyje męki nie są mi tak bliskie,
jak ból istnienia – dlań jestem za mała.
Udręki wszystkie.
Jakże brakuje ludzkiego współczucia
i zrozumienia. Prawda grzęźnie w błocie.
Gdzie wyrozumiałość dla marnego życia?
Czy wróci jeszcze?
A jeśli nigdy dzień ten nie nastanie,
czy wytrwam w sobie i pokonam słabość?
Ciągle zadaję bezgłośne pytanie…
Noc we mnie gości.
Być może kiedyś na snów pograniczu
myśli wątpliwe doznają otuchy,
a ja odnajdę w człowieka obliczu
ułomki skruchy.
Kasia Dominik

Moja ocena
Przypomniała mi Pani wiersz Johna Donne'a
Ten od bijącego dzwonuNie wiem kto ma więcej racji, ale intelektualnie bliższe jest mi Pani spojrzenie.
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena