Puenta
Przyszła do mnie pewna puenta – cóż… Nie pierwsza.
Lecz do puenty tej nie miałem jeszcze wiersza,
Więc się dwoję, więc się troję
I mózgowe prężę zwoje,
Żeby kontekst znaleźć i znaczenie szersze.
Prosto z mostu walić czy pójść w metafory?
Dedykować Sofii Loren czy Bardotce?
Krąży puenta po zakrętach,
Jak bezpański pies się pęta,
Lecz nie mogę jej wam zdradzić w drugiej zwrotce.
Jak zwierszować puentę, kiedy brak pomysłów?
Patrzę, słucham, reszty też używam zmysłów.
Radio, telewizja, prasa –
Inspiracji cała masa!
Zaglądałem nawet już do księgi przysłów.
Na świat patrzę, pytam ludzi i już widzę:
Takiej puenty się na pewno nie powstydzę.
Z taką puentą się odważę
Rzec, że gdybym był piłkarzem,
To z pewnością w dobrym klubie w pierwszej lidze.
Czas do puenty, bo o puentę przecież chodzi:
Czyś jest biedak, czy też w życiu się powodzi,
Każdy koniec ma dwa kije
Skrzyżowane nad kurhanem…
Albo nie. Lecz to niczego nie dowodzi.
Albin
Lecz do puenty tej nie miałem jeszcze wiersza,
Więc się dwoję, więc się troję
I mózgowe prężę zwoje,
Żeby kontekst znaleźć i znaczenie szersze.
Prosto z mostu walić czy pójść w metafory?
Dedykować Sofii Loren czy Bardotce?
Krąży puenta po zakrętach,
Jak bezpański pies się pęta,
Lecz nie mogę jej wam zdradzić w drugiej zwrotce.
Jak zwierszować puentę, kiedy brak pomysłów?
Patrzę, słucham, reszty też używam zmysłów.
Radio, telewizja, prasa –
Inspiracji cała masa!
Zaglądałem nawet już do księgi przysłów.
Na świat patrzę, pytam ludzi i już widzę:
Takiej puenty się na pewno nie powstydzę.
Z taką puentą się odważę
Rzec, że gdybym był piłkarzem,
To z pewnością w dobrym klubie w pierwszej lidze.
Czas do puenty, bo o puentę przecież chodzi:
Czyś jest biedak, czy też w życiu się powodzi,
Każdy koniec ma dwa kije
Skrzyżowane nad kurhanem…
Albo nie. Lecz to niczego nie dowodzi.
Albin

Moja ocena
Moja ocena
Świetnie się czyta :)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena