Cicho, teraz ja mówię
Maleję, przebieram gwiazdy –
rdzewieją z braku przestrzeni.
Wszystkich z dziesięciu
odrzucę tak, jak pozostałe dziewięć.
Mleko, koszula w drzwiach
na progu. Chwilę temu spałam,
teraz skrobię życie. Lepię gniazdo
z byle czego.
Nasze przestrzenie i braki,
domysły dokuczliwych słów.
Kasia Dominik
rdzewieją z braku przestrzeni.
Wszystkich z dziesięciu
odrzucę tak, jak pozostałe dziewięć.
Mleko, koszula w drzwiach
na progu. Chwilę temu spałam,
teraz skrobię życie. Lepię gniazdo
z byle czego.
Nasze przestrzenie i braki,
domysły dokuczliwych słów.
Kasia Dominik

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena