spirala stresu

autor:  Zbigniew Budek
5.0/5 | 9


synonimem bezradności pojedynczego poety
są chwile
pisania wiersza w stresie
który jak twierdzi nie ma nic
wspólnego z pornografią

autor upiera się jednak
o klasyfikację utworu jako sexownego
dlatego bo jego podmiot liryczny
od początku do końca rozkłada nogi

z bezradności



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Odkrywcze spojrzenie na bezradność.
Moja ocena:  

Moja ocena

tak to jest, jak się ma organy pod pachą... wstyd ręce rozłożyć:)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

tylko jeśli
rozkłada ręce do kompletu
jest to pornografia...
jak rozkłada się
nekrofilia ;)
Moja ocena:  

winne są kobiety, które

nie piszą wierszy ;-)

Utwór sexy:)

Niepotrzebnie się stresujesz, biedactwo:)
Jagoda

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Pomimo, że poeta zastrzega sobie że nie ma nic wspólnego
z pornografią, to jest jej pograniczu.
Moja ocena: