Salto moralne

autor:  Zbigniew Budek
4.9/5 | 7


Młody poeta przypomniał sobie zdanie
Przygotował je przed laty jako legendę na swój nagrobek

W zapisanych słowach zauważył zapomniane pryncypia
Podejrzane dzieło i grób swojej matki

„Jeszcze niedawno byłem lwem tymczasem nikt
nie wie o tym że biegałem przez życie na oślep”

W tym miejscu wszystko się zaczęło
Wspinał się. A czym był wyżej mniej bolało

Dzisiaj nie wiem dlaczego wspominam tyranów
Z wolności słowa nie robili użytku i dlatego wiem

Najłatwiej uczyć się od siebie samego
Zaczynać w miejscach gdzie pogrzebaliśmy swoje zasady

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@LilaNocna

oczywiście. dziękuję.

@Maribel

No tak, pamiętam i dziękuję.
przy okazji:

13 czewca w Dworku Białoprądnickim o godz. 18.00 Odbędzie się spotkanie z moimi wierszami

Otwieram okienko żeby,

Podziąkować. Serdecznie.

Moja ocena

czwarty dwuwiersz mocno kulejący
wspinać można się tylko do góry ;)
Moja ocena:  

@tatarak

To też :) I poza tym, to dobrze kojarzę każdy wiersz, który przetłumaczyłam, stąd też moje oczy wywęszyły znajome wersy :)

@Maribel

No, no. mam uważnego czytelnika. Cieszę si i dziąkuję.
Też wszystkim.

Moja ocena

"Jedenaste Przykazanie moje" :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Fiu, fiu:)

Morał uczący, jeśli "zasadzone" zasady zakiełkowały:)
Myślę, że Twoje tak:)))
Jagoda

Moja ocena

Moja ocena: