alchemia

autor:  LilaNocna
5.0/5 | 4


w reakcji ze śmiechem
ulatniają się opary
toksycznej mieszanki
samego ze sobą

transmutowaną mową
zakłamujesz w radość
chłopięcej wyliczanki
już tu nie boli

zaszywasz w dźwięki koraliki
znikomych trofeów
polowania na pierwszy pocałunek
połamanymi igiełkami

jeszcze jesteś mój
masz dłonie z muślinu
jeszcze nie pamiętasz
przebudzenia



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Wraz ze śmiechem ulatniają się opary samego siebie.
Fantastyczna recepta na samooczyszczenie.

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: