oda utraconej młodości

autor:  Zbigniew Budek
5.0/5 | 11


moja babcia pielęgnowała trzewiki
mamie nie było już tak wesoło

zubożały w księstwa kraj
zepchnął panienki w nieskończoność

- inaczej córka
po ucieczce z uczelni
czeka na miłość idealną
w oknie
na balkonie

zawsze może ktoś podjechać
limuzyną



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

inne czasy inne wozy
balkony te same ;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: